Wszystko o:

dekada

Re: Selekcja w Dekadzie

Dekada brud smród czarnuchy i cichodajki ku...dolek obsługa fatalna muza umcys umcys wiocha

Re: To miał być proces roku a może nawet dekady

Dla normalnych ludzi wszczęte śledztwo, dla pisiów proces dekady. Lubię was pisie. -- Najdłuższy miesiąc w roku to trzeci.

Dekady zaniedbań wymagają dekad napraw.

Ale nie mam pojęcia co zrobić. Nie widzę żadnego, dobrego rozwiązania. -- Ambitni kapłani, nie oczekujcie zatem, iż będziemy pracować nad odtworzeniem waszego imperium; tego rodzaju przedsięwzięcie byłoby nawet ponad nasze siły. Sami siebie zabiliście, a do życia moralnego nie da się powrócić, po

Re: To miał być proces roku a może nawet dekady

yoma napisała: > Dla normalnych ludzi wszczęte śledztwo, dla pisiów proces dekady. Lubię was pis > ie. No widzisz nawet procesu nie było a niektórzy już widzieli Kępę w więzieniu Może przypomnij jeszcze kto wyskoczył z tym doniesieniem do prokuratury?

2 dekady

Pierwsza dekada: wynajmowane mieszkanie, wolność od kredytów, sex, Druga dekada: mieszkanie na kredyt, dzieci, brak sexu :-) -- "Nie oceniaj mnie, bo chociaż wyglądam na wieśniaka - niezły ze mnie jebaka ..."

Re: Dekady zaniedbań wymagają dekad napraw.

Twoja uczciwosc Cie honoruje. Ale warto sie wpisywac jak sie ma cos do powiedzenia. To, ze Francuzi sa szowinistami to, niestety, zaden scoop. PF

Taki mały cytat z K.Łozińskiego - sprzed dekady.

Taki mały cytat z K.Łozińskiego - sprzed dekady. "Dziś mamy 25 rocznicę powstania „Solidarności” i już dowiadujemy się, że tworzyli ją także panowie z PZPR, milicji, ZSL, Rady Konsultacyjnej. Co będzie za kolejne 25 lat? Może dowiemy się, że strajk w stoczni Gdańskiej zrobili

Styl z której dekady ...

... podoba wam się najbardziej? :-) www.spiegel.de/video/100-jahre-mode-zeitreise-durch-die-geschichte-der-styles-video-1641639.html

Re: Styl której dekady ...

Mnie podobają się lata 20 i 30, ; odnośnie facetów- także lata 50. Nieźle współczesność- okropnie lata 70 i 80.

Re: Styl której dekady ...

Mnie najbardziej podobał się styl lat 40-tych i 60-tych, no i współczesny choć rzeczywiście wybór jeansów nie najszczęśliwszy. To tyle jeśli chodzi o modę damską. Faceci - tylko współczesność

Re: Styl której dekady ...

Wg tego filmiku to lata 30. , 2005 i aktualne. Ogolnie to lata 20., 30., 50.i wspolczesne (ze wzgledu na brak jednolitosci i granic).

Re: Styl której dekady ...

ja w latach 90 to wielkie > swetry nosiłam co moja mama ciągle wspomina , że taka młoda byłam i zgrabna a p > rzykrywalam to wielkimi swetrami :D To samo było u mnie, strasznie mama ubolewała na te moje worowate swetrzyska :-D -- MENstruation, MENopause, MENtal breakdowns. Notice how all

Re: Styl której dekady ...

Bardzo lubię pin-upowy styl lat 50, oprócz tego hippie lata '70, rockowe '80 i współcześnie. U facetów lubię dawną zawadiacką elegancje z lat 30-40, a najbardziej mi się nie podobają lata 60 i 70.

Re: Styl której dekady ...

Z tych nic.Pin up Girls styl to jest to.Kocham,stosuje,chociaz staram sie uwspolczesnic.Chociaz znam dziewczyny,które sa calym sercem Pin up.I wygladaja jak zywcem wyjete z tam tych czasow. -- Donn ki Blatt vör de Mull nähme on sach,watte denks.

Re: Styl której dekady ...

W tym filmiku wszystkie stylizacje fajne. No może facet lata 60 i 70 te chyba z lekka nie teges.Wg tego filmiku to wszystkie :)choć ja w latach 90 to wielkie swetry nosiłam co moja mama ciągle wspomina , że taka młoda byłam i zgrabna a przykrywalam to wielkimi swetrami :D

Re: Styl której dekady ...

Abstrahując od tego filmiku (jakiś taki mało reprezentatywny miejscami), to bardzo podoba mi się styl lat dwudziestych w modzie kobiecej. Najbardziej drażni moda męska lat siedemdziesiątych. -- Przepraszam za telefon, który od czasu do czasu samozwańczo tytułuje moje posty moim loginem. To nie meg

Styl której dekady ...

... podoba wam się najbardziej? :-) www.spiegel.de/video/100-jahre-mode-zeitreise-durch-die-geschichte-der-styles-video-1641639.html

Re: Styl której dekady ...

Współczesnie - zatarta różnica między miedzy płciami. :D Ale to tylko według twórców video, przeciez mogły babkę ubrac w kieckę, a nie podarte dzinsy. Podarte dzinsy nosiło sie juz w latach 80, w nieco innym fasonie. I na tym filmie mi sie nie podoba stylizacja z tych lat 80. A to własnie mój ulubio

Pierwsza dekada - Niedojrzałość

Zastanawiam się wciąż nad pierwszą dekadą, dlatego nic o późniejszym czasie związku.

Re: 2 dekady

Niedojrzałość. Tak podsumowałbym pierwszą dekadę związku, jak również postawę dwojga bohaterów tzn. moją postawę i Partnerki:)

W najbliższych, kilku dekadach świat zmieni się ni

e do poznania. Po II wojnie światowej udział USA sięgał 50% światowego PKB. Obecnie jest to circa 20-25%. Za 30-40 spadnie jeszcze bardziej, może nawet w okolice zaledwie 10-15%. Za kilka dekad, świat będzie zupełnie inny. -- Ambitni kapłani, nie oczekujcie zatem, iż będziemy pracować nad

Idiota roku...ba, dekady nawet.

kombatant.fk.zapijaczony.ryj napisał(a): ...chyba zostaniesz "idiota roku" albo nawet dekady, jestes milion razy lepszy od PanaPrezasa:D Wawerka -- To co ma i tak spaść, należy popchnąć.Fryderyk Nietzsche

Re: To jest bezapelacyjnie wątek DEKADY

Dlaczego dekady? Oplaca sie czytac w ogole komentarze, bo mnie juz post wprowadzajacy w "intryge" zmeczyl...

Re: Pierwsza dekada - Niedojrzałość

loppe napisał: > Zastanawiam się wciąż nad pierwszą dekadą, dlatego nic o późniejszym czasie zwi > ązku. Moze dlatego, bo pierwsza dekada byla najbardziej ekscytujaca, nowosci, duzo sie dzialo, docieranie, konflikty, wszystko metoda prob i bledow a jednoczenie zakochanie, motylk w brzuchu

Re: Konkurs na forumową hipokrytkę dekady

klara_izydor napisała: > Bawmy się więc droga Tannawe :))) > Obie wiemy,jak to z WU jest. O nie, nie, nie, droga Klaro! Twoja wiedza WUologiczna jest znacznie szersza i głębsza niż moja! > A Maska i AL przy WU,to niewinne dziewuszki :) A to jest dowcip roku, nie! Dekady! :D:D:D

Dwie ostatnie dekady w kuchni

...bo już chyba mamy odpowiednią perspektywę, żeby je wyróżnić i odróżnić. Warto się nad tym zastanowić, bo etapy i ich zmiany wskazują kierunek, w którym zmierzamy. No i wiele mówią o nas (chodzi mi oczywiście o kuchnię w Polsce). Moje, subiektywne, obserwacje: lata 90.: full wypas, czyli puszkowa

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

>Ciekawe z czego wynika przekonanie, że owoc egzotyczny z puszki jest lepszy Pewnie z tego, że jest zazwyczaj słodszy.

Re: To jest bezapelacyjnie wątek DEKADY

Watek jest z poprzedniej dekady, tytuly zostaly juz dawno rozdane. Wyciagniecie starocia nie uczyni go nowym. A tak w ogole, kawal tego, no.. trolla jestes.

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

Nie ma czegoś takiego jak eko jajka dałeś się złapać na zwykły chwyt. Jedyne eko jajka to te z przydomowych wiejskich kurników. Reszta jest taka sama.

Jutro bedzie show dekady

Ewa Kopacz zaprasza:) Manna bedzie spadala z mownicy. Wiadrami. Nalozcie kalosze! Jarmark cudow to pikus. -- R.I.P. PO.

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

Mnie też to dziwi, jak i wiele innych wyborów kulinarnych. Próbuję to sobie tłumaczyć tym, że niektórzy należą do tzw. "supertasters" (na polski tłumaczone jako supersmakosze), którzy mają więcej niż ja kubków smakowych i mocniej odczuwają niektóre smaki.

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

No niby tak, ale ta słodycz okupiona jest o wiele słabszym i nudnym aromatem, no i konsystencja też kiepska. Mandarynki z puszki to słodkie flaczki o dziwnym, jakby marchekowym zapaszku, ananas z puszki jest blady i ma 1/20 zapachu świeżego itd itd. Już najbardziej dziwi mnie popularność groszku i

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

Link: www.google.pl/webhp?sourceid=chrome-instant&ion=1&espv=2&ie=UTF-8#q=fresh+fish+sushi+parasites -- - Kiedy zorientowałaś się, Pani, że jesteś Bog

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

Ja tam nie przepadam za surowymi rybami. Wolę sushi z czymkolwiek innym. A importowanej ryby nie przemrożonej bym nie wzięła do ust, bo za wiele wiem (...7JMggw). -- - Kiedy zorientowałaś się, Pani, że jesteś Boginią? - Cóż, pewnego

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

Suszi to świeże ryby, wczorajsze to już porażka, a mrożone klęska. O ile wiem, to polskie przepisy nie pozwalają na serwowanie w gastronomii surowej ryby bez uprzedniego mrożenia. -- 3 logicians walk into a bar. The bartender asks "Do all of you want a drink?" The first logician says "I don't kn

Re: To jest bezapelacyjnie wątek DEKADY

ego dekady?Bo "problem" rozstrzasany przez autorkę jest tak poważny , że niemożliwe, że mogła zrobić to dorosła osoba. Czy warto czytać? Ja się uśmiałam setnie zwłaszcza z komentarzy gryzeldy, uwielbiam jej cięte pióro.

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

trypel napisał: >. Przez 5 lat walczę z obsługą hotelu w małej pipidówi > e przy granicy zeby korzystali z sezonowych produktów - bo teraz nawet ich dese > r ulubiony czyli czerwone owoce pod kruszonką opiera sie cały rok na mrożonce.. > . (nawet w sezonie na truskawki) a kotlet z

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

Sakana , SushiZushi , Wabu to są miejsca gdzie można zjeść sushi na dobrym poziomie nic więcej , ale lepszego na razie w Warszawie nie będzie. Żyjemy w środku Polski. Ok mamy dostęp do ryb , ale nie jest to nic rewelacyjnego. Na podniebienia Polaków wystarcza bo jeśli zjedzą w słabej restauracji to

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

Suszi to świeże ryby, wczorajsze to już porażka, a mrożone klęska. W Warszawie jeszcze do zdobycia, dalej na południe świeżych nie uświadczysz. -- Wiosna zaczyna się od wypłynięcia starych brudów.

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

Tego, że jak jest odgórnie ustalony dzień bezmięsny, to robi się z tego sprawa kulturowa/kulturotwórcza.

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

Bosz, na Konstytucji była jedna budka, w której serwowali wielkie banh bao w rewelacyjnym sosie, tęsknie za tym do dziś. To se nevrati. To oczywiste, że mam dość ograniczoną perspektywę ze względu na styl i miejsce życia. Ale obserwacje oparłam też na moim ulubionym kulinarnym programie socjologicz

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

bene_gesserit napisała: > Gessler, mimo wszystko, od dziecka uczony bez problemu! -- "leben und leben lassen"

Tego się nie zmieni przez dekady.

Zatem Ukraina musi to rozegrać w taki sposób, żeby pomimo wpływu oligarchów wyjść na swoje. -- Ambitni kapłani, nie oczekujcie zatem, iż będziemy pracować nad odtworzeniem waszego imperium; tego rodzaju przedsięwzięcie byłoby nawet ponad nasze siły. Sami siebie zabiliście, a do życia moralnego nie

Re: Idiota roku...ba, dekady nawet.

w_v_w napisał: > kombatant.fk.zapijaczony.ryj napisał(a): > > > > ...chyba zostaniesz "idiota roku" albo nawet dekady, jestes milion razy lepszy > od PanaPrezasa:D > > Wawerka PrezesPana w numerze ze słuchawką nawet razem nie przebijemy -- No

Re: To jest bezapelacyjnie wątek DEKADY

dz_iedzic11 napisała: > poprawiłyście mi humor... Pewnie - za wywleczenie wątku sprzed lat wylacznie po to, by dokopać autorce, nalezy ci sie tytuł chama dekady. Brawo. -- Odsetek decyzji izraelskich sędziów przychylnych warunkowemu zwolnieniu z więzienia był bliski 0 przed ich przerwą na

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

Podróże kształcą? uczymy się jedzenia ulicznego, tego samego co tubylcy. Okazują się proste w formie, ilości składników. To daje dużą wolność, przychylniejsze spojrzenie na rodzime potrawy, sezonowość czy dostęp do produktów lokalnych

Re: Tego się nie zmieni przez dekady.

Porownujac transformacje Polski i Ukrainy,to trzeba powiedziec ze polska przemiana poszla jak bulka z maslem,ale to z powodu ze nasycenie agentura rosyjaka w Polsce bylo duzo mniejsze niz na Ukrainie,no i Polska nie miala V-tej kolumny rosyjskiej w ilosci ponad 20 mln na swoim terytorium... -- Zyci

Dekada buntu

http://bi.gazeta.pl/im/4d/88/e6/z15108173Q,_Dekada_buntu_.jpg -- Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

hmmm, tez mialam okazje jedzenia tego "dobrego sushi " w Warszawie?. Ale nie zdradze" intymnych szczegolow" , brzmi przekonywujaco mam nadzieje :-D

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

bene_gesserit napisała: Z uwagi na paskudną pracę 1-3 noce w tygodniu spędzam poza domem. Oczywiscie wiąże sie to też z jedzeniem poza domem. Dość częstym i regularnym od 98 roku. I to dotyczącym całego kraju. Twoje obserwacje odnoszą sie raczej do Warszawy i w dużo mniejszym stopniu dotyczą inn

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

a tak z ciekawosci zapytam cie bene: zdradz ,gdzie i jak czesto jadlas sushi poza Polska ,to da lepszy poglad na dyskusje w temacie :-)

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

ana119 napisała: > - taka pekinska z majonezem > to faktyczne ohyda takiej nie poznalam, szkoda, możliwe smaczna jest? -- "leben und leben lassen"

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

Doprawdy? Ty za to wiesz? Teraz znowu jestes ekspertem od sushi? Jadlem niezle sushi w czasach kiedy ty podejrzewam nawet nie wiedzialas co to jest. Z mojej strony EOT.

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

Jemu chodzi o trzymanie sie tradycyjnych przepisów - taka pekinska z majonezem to faktyczne ohyda czy robiąca za zamiennik sałaty lodowej, ale smazona w stylu azjatyckim jest ok. Walczy z ignorancja, niewiedza

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

Co to znaczy domowej jakości? Jakie rodzaje? Mnie odrzuca od wszelkiej maści biszkoptow z bita smietana i owocami a takie są podawane najczęściej na imprezach urodzinowo weselnych czy komunijnych

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

burina napisała: > zy byli w Polsce wspomina z błyskiem w oku. Zdecydowanie za mało doceniony k > oncept. wszystkie powroty, wspaniale by bylo! -- "leben und leben lassen"

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

Co do deserów to teraz piecze się domowe torty: makowe, czekoladowe itp. Byle nie z cukierni. To samo z ciastami i chlebem jak chcesz kogoś ugoscic to pieczesz własny

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

Trzeba by jeszcze dodać lata 2000 jako powrót do kuchni rodzimej, nauka gotowania wg kuchni polskiej. Tu niemała zasługa Gessler i Neli Rubinstein

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

Chodzi o to ze w PL jeszcze nie tak dawno sezonowe produkty były ignorowane np zamiast buraków czy kapusty kiszonej czerwonej zima sięgało się po sałatę ze szklarni, tak samo było z dynia pasternakiem i jarmózem

Bo w Europie przez ostatnie dekady dominował

socjalizm (Welfare State), czy komunizm (w Bloku Wschodnim), a w Brazylii aż do czasów Luli najbardziej zdegenerowana wersja kapitalizmu, której największym "dziełem" było powstanie niezliczonych faweli na fali niewyobrażalnej nędzy, masowych wykluczeń społecznych i ogromnych nierówności społecznych

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

Tak, mają jeszcze chyba dwa lokale. Co niczego nie zmienia - mają tam po prostu dobre jedzenie. -- Żona pierze, gotuje, sprząta, robi zakupy i opiekuje się dziećmi, mąż wbija gwoździe, pilnuje domostwa przed niedźwiedziami i zombie oraz zdobywa żywność na polowaniu.

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

warszawa.amciu.info/2014/07/najlepsze-sushi-w-warszawie.html?m=1 Najlepsze sushi w warszawie - ponoć??

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

Sowę mam obok domu i po latach spowszedniala do tego stopnia juz nie kupujemy. Na te święta zrobiłam miodownik bo to ciasto powinno zmięknac przed podaniem a moja siostrzenica zrobiła tort piernikowy wg przepisu z Lidla. Obydwa doskonale wyglądały i smakowały

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

Nie jestem ekspertką od sushi, jestem ekspertką od sushi w moim mieście. Tobie za to chętnie przyznam tytuł eksperta od sushi z supermarketów z jednego miasta w Kanadzie. -- http://socjologiakobietyblog.tumblr.com/ "Socjologia kobiety" a sprawa Jaxy.

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

Zerknęlam na ranking suszarni w Warszawie i wychodzi ze to faktycznie sieciowka. Żeby było pikantnej to inna sieciowka usytuowana przy Zabinskiego jest też polecana. A ja codziennie tamtędy przychodzę i przez uchylone drzwi do zaplecza widzę jaki mają bajzel. To wystarczylo żeby juz nie chcieć tam j

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

Nie chodzi o wpędzanie cię w depresję, ale o to, że nie wiesz, o czym piszesz. Imo lepiej wtedy nie pisać. Tylko tyle, zrozum i przemyśl, czy nie warto zastosować. -- dont hejt de pleja, hejt de gejm

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

Jasne ze nie sprawdzilem wszystkich ale Krakow to Krakow w koncu to byla stolica. Napisalem tez o kilkuset knajpach tego typu bo wlasnie konkurencja gwarantuje wysoka jakosc. I choc nie mieszkam w Vancouver to u mnie jest podobnie. Co do powazne traktowania to jakos to przezyje w depresje chyba nie

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

Sam piszesz, ze byłeś w Krakowie. I, jak sądzę, nie sprawdziłeś wszystkich knajp z sushi. A teraz okazuje się, ze na podstawie jednego-dwóch doświadczeń piszesz o całym kraju, przeciwstawiając mu oświecone supermarketowo Vancouver. Trudno cię potraktować poważnie. -- http://socjologiakobietyblog.

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

No nie wiem - u mnie w mieście pojawiło się sporo cukierni, które oferują bardzo drogie torty i nie narzekają na niedobór klientów. Inna sprawa, że to torty domowej jakości. -- feminists aren’t humorless just because your jokes suck

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

Bo ja wiem? Mi się Makłowicz kojarzy z ultra-betonem jednak. Wszystko, co po wojnie, było złe, a kapusta pekińska to wymysł szatana - coś w tym stylu. -- http://socjologiakobietyblog.tumblr.com/ "Socjologia kobiety" a sprawa Jaxy.

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

Zgadzam się z Waszymi spostrzeżeniami. Co do sushi to w moim 180 tysięcznym mieście dobra hotelowa restauracja oferuje na dowóz czyli przestaje być to danie "elitarne". Jest duża konkurencja i nawet te lepsze knajpy wprowadzają zestawy obiadowe w atrakcyjnych cenach, dzięki czemu wyjście do restaura

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

A jakie to osiagniecia kulinarne komuna miala? Bary mleczne? Kilka knajp w milionowych miastach gdzie mozna bylo zjesc jako tako? A moze 'dzien bezmiesny' obowiazkowy? Jedynym osiagnieciem to to ze ludzie z niczegoporafili 'wyczarowac' calkiem fajne rzeczy. No ale to bylo raczej uboczne zjawsko.

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

W Warszawie chodziło się do Fukiera na imprezy firmowe pod koniec 90. Wtedy wystrój z wiejskiej wsi polskiej nie był typowym dla restauracji. Z tych lat pamiętam też w tv Maklowicza który ma też ogromne zasługi w odczarowywaniu naszego tradycyjnego menu

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

Nieprawda. Można wybrać między supermarketowym, niczego nie przypominającym i rozmiękłym pakietem 'sushi' a czym świezym i świetnym w dobrej knajpie. -- - Kiedy zorientowałaś się, Pani, że jesteś Boginią? - Cóż, pewnego dnia modliłam się i nagle zrozumiałam, że mówię do siebie.

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

Gessler, mimo wszystko, zrobiła i robi dużo dobrej roboty ucząc od lat o produktach świeżych, kuchni sezonowej, tępiąc mrożonki i proszki. Z tym, że Kuchenne rewolucje to raczej po 2010 chyba? -- a moja mama zawsze mi powtarzala: 'maksiu, badz grzecznym kotkiem, bo odrodzisz sie czlowiekiem'

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

Musiałabym zdradzić bardzo intymne szczegóły z mojego życia na forum, a tego po prostu nie lubię. Dyskusja o sushi jest kompletnie OT, tak poza tym. Nie mówiąc o tym, że to niczego nie zmienia. Dobre sushi to dobre sushi, obojętnie czy robi je na końcu świata zakochany Japończyk czy anonimowy Polak

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

Dla mnie to "nowości", czyli rzeczy odzyskane, które się zadomowiły - jagnięcina, rukola, owoce morza, limonki i jeszcze mnóstwo oczywistych oczywistości, których nas pozbawił ustrój sprawiedliwości klasowej. Kuchnia wschodu!!! Prywatnie - piernik apolki, przepis pozyskany dzięki rozwojowi nowoczesn

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

Nie znam gościa, więc nie wiem, o co mu chodzi tak naprawdę. Ja się po prostu nie zgadzam z potępianiem w czambuł wszystkiego, co się zdarzyło w PRLu, bo to i niemądre, i niesprawiedliwe w stosunku do pracy (domowej i zawodowej) wielu ludzi. A surówka z pekińskiej, o ile nie jest zrobiona na odwal s

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

cukiernialukullus.pl/produkty/s-torty/ cukierniasowa.pl/pl/produkty/items/40 -- Żona pierze, gotuje, sprząta, robi

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

Chyba tak jest. Dawniej latem robiłam sałatki z kuskusem, potem z bulgurem, a teraz odkryłam jaglaną. Najbardziej mi smakuje, jest lokalna. Generalnie bardzo lubię wszelkie kasze. Oczywiście zwożę przyprawy, produkty z podróży, ale stanowią one raczej urozmaicenie niż podstawę. Np zalega mi sos gado

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

U mnie jest tak,że niektóre rzeczy smakują mi tylko w sezonie, np. młoda kapusta. Uwielbiam pomidory i zajadam się nimi hurtowo, ale od maja do pazdziernika. Oczywiście zdarza mi się kupić poza sezonem, ale wtedy nie smakują mi, traktuję je ozdobnikowo. Natka pietruszki w zimie jest rachityczna ni

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

Nie koniecznie cena jest gwarantem jakości sushi. Mój znajomy bywajacy w dobrych restauracjach z racji podtrzymywania kontaktów biznesowych 3 razy przeszedł powazne zatrucie po ich spożyciu. Nie ważne wiec czy robią na oczach klienta czy w ukryciu to nie używają świeżych produktów. Jeszcze kilka l

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

Trzeba było przyjechać do Warszawy. Tu susharnie ciągle powstają, każda dzielnica ma parę swoich ulubionych. Kraków, że ujmę to delikatnie, nie podąża tak za modą - i w tym przypadku najwyraźniej na tym traci. Swoją drogą, jeśli wyznacznikiem autentyczności i jakości są dla ciebie kanadyjskie supe

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

Akurat bary mleczne to jest coś, co jakieś 99% moich zagranicznych znajomych, któ?zy byli w Polsce wspomina z błyskiem w oku. Zdecydowanie za mało doceniony koncept. Obowiązkowy dzień bezmięsny też ma wiele sensu: pomaga w wytrąceniu z rutyny, trzeba pamiętać, zaplanować, wyjść poza schemat, uczy,

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

Do mnie to? Chyba chece sobie robisz. Podczas ostatniej mojej wizyty w Krakowie ze swieca szukac knajp ze sushi. W takim Vancouer jest ponad 600 knajp a i w kazdym nawet sredniej wielkosci supermarecie ROBIA swieze nawet na poczekaniu. I chyba 99% prowadza wylaczie Japonczycy. W calej Pln Am jest po

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

Pisalem o 'Barach mlecznych' jako instytucji. Nie mam nic przeciwko dniom bezmiesnym tez je mam. Natomiast nie lubie jak cos mi sie narzuca bo by dlaczego akurat w dzien bezmiesny musze byc jaroszem? Taka subtelna roznica. Co do reszty to sie zgadzam za wyjatem tego uzywania pestycydow itp. Moja zon

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

Gdzie napisalem ze sa? Sa tylko alernatywa 'na pewno lepsza niz jak sama napisalas do cytuje: smakuje jak coś mokrego i wilgotnego, ale trudno powiedzieć, co. Najbardziej chyba namoczony chleb ryżowy, tzw styropian chyba (koniec cytatu). W tym wlasnie sek ze w PL jest dobrych knajp z sushi na lekar

Re: Dwie ostatnie dekady w kuchni

Niezupełnie. Imprezy pracowe mamy w restauracji, która choć istnieje kilka lat tkwi w smaku lat 90. Zupy-kremy ze wspomagaczami torebkowymi z groszkiem ptysiowym sklepowym. Sztandarowa jest jakaś nadziewana rolada z kurczaka, zawsze wysuszona, ale wygląda toto ładnie. Polacy pokochali filety z kurcz